niedziela, 30 września 2018

Jesień idzie,nie ma na to rady ....

tak jakoś dzisiaj zrobiło się nostalgicznie.
Wbrew chyba słonecznej i pięknej pogodzie.
Tak jakoś smutno mi i serce boli...
byłam dzisiaj w miejscu gdzie mieszkali moi dziadkowie,dom wśród łąk tuż pod lasem i tak bardzo zatęskniłam za dzieciństwem i czasem kiedy moje życie było beztroskie i kiedy wakacje u dziadków to był cudowny czas lenistwa. Te widoki i zapachy pozostały ze mną do dziś a właściwie dzisiaj wróciły z jakąś dziwną i ogromną siłą.
Las na zdjęciach sadziła moja mama z siostrami i rodzicami.


Tak trochę spacerowo i rowerowo było.
Znalazłam dwa grzybki i malutkie gniazdko, leżało puste i tak mnie jakoś natchnęło nostalgią.



A na drutach Love Poem, już prawie na ukończeniu, zatem być może niedługo jakieś zdjęcia będą.
pozdrawiam jesiennie

Brak komentarzy: